Autor Wiadomość
ShaneLL
PostWysłany: Pią 21:44, 05 Paź 2007    Temat postu:

Noo; przyznaję, żem popełniła błąd ;D
esia-pesia
PostWysłany: Pią 17:27, 05 Paź 2007    Temat postu:

dokładnieXD
Rafael
PostWysłany: Pią 17:14, 05 Paź 2007    Temat postu:

ShaneLL napisał:
Ha !! No przypuszczam, żeś nie satanista:D Chociaż.... Chociaż........-Nie Very Happy To mało możliwe Very Happy


Nie ma rzeczy niemożliwych... są tylko mało prawdopodobne...
ShaneLL
PostWysłany: Czw 17:02, 04 Paź 2007    Temat postu:

Ha !! No przypuszczam, żeś nie satanista:D Chociaż.... Chociaż........-Nie Very Happy To mało możliwe Very Happy
Rafael
PostWysłany: Wto 12:03, 25 Wrz 2007    Temat postu:

Pamiętam... ale... jam nigdy nie był satanistą... :hamster_yells:
Rosivd
PostWysłany: Wto 10:52, 25 Wrz 2007    Temat postu:

Niby tak, ale nic nie poradzę Very Happy Za to na przykład ogromny szacunek i sympatię mam do Zielonoświątkowców Very Happy

A co do satanistów, to jeszcze nie tak dawno nas tak nazwano, pamiętasz jeszcze?Very Happy
Rafael
PostWysłany: Wto 1:32, 25 Wrz 2007    Temat postu:

Rosivd napisał:
Niby tak, aczkolwiek przyznam to szczerze że choć ateistów traktuje bardzo poważnie i z szacunkiem, to do kwestii satanizmu podchodzę z dystansem i raczej nie na poważnie Very Happy


Może dlatego, że jesteś ignorantem... Ech... A ja tylko powtórzę, że nie ma rzeczy nie ważnych... I z szacunkiem trzeba podejść do każdego... A przynajmnie uszanować jego wiarę... Choć szczerze przyznam, że ja osobiście jestem dość sceptycznie nastawiony do stwierdzeń typu: "Jestem satanistą", bo zwykle w dyskusji taki satanista pada pod ciężarem rozmowy zbyt szybko... Lecz gdzieś muszą być prawdziwi sataniści, nie...? :hamster_idea:
Rosivd
PostWysłany: Pon 21:10, 24 Wrz 2007    Temat postu:

Niby tak, aczkolwiek przyznam to szczerze że choć ateistów traktuje bardzo poważnie i z szacunkiem, to do kwestii satanizmu podchodzę z dystansem i raczej nie na poważnie Very Happy
Rafael
PostWysłany: Sob 18:52, 22 Wrz 2007    Temat postu:

Pomijając wszelkie wątki religijne, satanizm realny jest bliższy ateizmowi, co starałem się podkreślić. Nie ma tam Boga czy Szatana. Nazwy te są tylko symbolami, a swoiste PODOBIEŃSTWO czy ZAPOŻYCZENIE CZĘŚCI innych filozofii jest nieuniknione...
Rosivd
PostWysłany: Sob 15:12, 22 Wrz 2007    Temat postu:

Ależ wcale nie twierdziłem, że to ty wymyśliłaś droga koleżanko Very Happy
Drogi Rafaelu, pisząc "machiawelskiego ruchu myślowego" nie masz przypadkiem na myśli manicheizmu? Jeśli tak to pozwól mi zauważyć, że teoria dość ciekawa, choć moim skromnym zdaniem zupełnie nie trafiona Very Happy Głównie dlatego, że o ile mnie zawodna pamięć nie myli, to w tej doktrynie religijno-filozoficznej, mamy do czynienia z dualizmem, z którego jasno wynika, że o człowieka walczą dwie siły Bóg i Szatan, przy czym ten drugi raczej postacią pozytywną nie jest Very Happy
esia-pesia
PostWysłany: Sob 13:11, 22 Wrz 2007    Temat postu:

dzięki za rozbudowaną odpowiedź Very Happy
a jeszcze jedno słówko do Rosvida...ja też uważam to za "pierdołę" i ja tego nie wymyśliłam tylko usłyszałam od kogoś...hmm to nic jeszcze raz dzięki:*
Rafael
PostWysłany: Sob 12:30, 22 Wrz 2007    Temat postu:

Fakt. Zalegalizowanie satanizmu nie prowadzi od razu do uznania ich społeczności za religię. O ile w USA LaVey'owi się powiodło, to inaczej sprawa wygląda choćby w europie. Tutaj mamy dwa rodzaje satanizmu. Są to pseudo satanizm, ten bardziej znany i satanizm realny. Pseudo sataniści to ugrupowania młodych ludzi, najczęściej kojarzonych z piciem krwi zwierząt, dewastacją grobów i orgiami. I jest to ich prawdą. Co więcej, czczą oni Szatana jako obraz, jako posążek, kozła, obojętne, w każdym bądź razie modlą się do idola. Satanizm prawdziwy jest bardziej cywilizowany. Jest raczej filozofią niż religią. Nie pojawiają się tam czarne msze a ich założenia polegają na osobliwym egoizmie i realizmie. Osobę szatana uważają za swoisty symbol wolności. Podobni zgoła do wyznawców machiawelskiego ruchu myślowego.
Reasumując. Ścigamy pseudo satanistów uznając ich za zło (jawne łamanie prawa cywilnego w wielu państwach) i nie słysząc o prawdziwym satanizmie. A czy można, czy nie można aresztować "satanisty" za morderstwo z powodu jego wyznania? Ależ można, bo tylko idiota odbiera życie człowiekowi, gdy nie przyniesie mu to zysku materialnego (tak twierdzą sataniści).
Rosivd
PostWysłany: Sob 11:51, 22 Wrz 2007    Temat postu:

Fakt, ze coś jest uznawane ze sektę, czy nawet jest zalegalizowane nie świadczy o niczym Very Happy Mówiąc o strukturach miałem na myśli, i tutaj mój błąd, struktury zorganizowane i trwałe. Problem z legalizacją satanizmu jest taki, że a) jego zasady nie mogą być sprzeczne z prawem państwowym b) nawet po zalegalizowaniu nie mamy do czynienia z religią tylko z związkiem wyznaniowym Very Happy . Sprawa "wyznawców mocy" też wygląda ździebko inaczej. Nie jest to żaden zalegalizowany związek, po prostu wynika to z kryzysu wartości można by rzec, gdyż podczas spisu ludności wielu obywateli wpisało w rubryce "wyznanie" "filozofię Jedi", nie spowodowało to jednak utworzenia żadnego związku wyznaniowego Very Happy

Esiu- pesiu, ciekawa teorie choć prawdę mówiąc dawno podobnych "pierdół" nie słyszałem Very Happy Rzecz w tym, że jeśli człowiek złamał prawo karne, to jego wyznanie czy religia nie ma nic do rzeczy. W końcu państwo jest laickie. Wyjątkiem są oczywiście kraje gdzie panuje szariat, ale tam nasz przykładowy satanista miałby małe szanse na wyniesienie całej głowy :d
esia-pesia
PostWysłany: Sob 11:12, 22 Wrz 2007    Temat postu:

a ja słyszałam że satanisty nie można zamknąć do więzienia za zabójstwo bo to jego religia...czy to prawda?
Rafael
PostWysłany: Pią 23:47, 21 Wrz 2007    Temat postu:

W roku 1966 w San Francisco autor Czarnej Biblii (AKA Biblii Szatana) założył i zalegalizował (sic!) kościół szatana w USA, co za tym idzie byłoby pięknie, gdyby można było to tak zostawić, ale jak każdy kościół i ten przeszedł schizmę. Po śmierci LaVey'a doszło do kłótni pomiędzy córką Antona (jedyna spadkobierczyni zapisana w testamencie, nigdy za życia ojca nie przystąpiła do jego kościoła) i jej bratem, zarazem najwierniejszym uczniem. Kościół został podzielony i majątek (o który chodziło dzieciakom Antona Szandora LaVey'a) również... Jednak organizacja córki twórcy Kościoła Szatana nie jest legalna, a w roku 1997 drugi odłam też został zdelegalizowany pod naciskiem Watykanu.
Nie wiem jak to wygląda natomiast w Wielkiej Brytanii, gdzie Sataniści również zostali zalegalizowani w roku 1979. Podejrzewam jednak, że tam nadal istnieją jako zalegalizowana religia... bo mają tam nawet wyznawców Mocy (patrz Star Wars).

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group